| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
- NAJLEPSZY INTERNET W OKOLICY
- SKOMENTUJ-
- STRONA GŁÓWNA
BRAMKA SMS
KINO-STALOWA WOLA
KLUB SPORTOWY
NAPISZ DO MNIE JEŚLI POSIADASZ JAKIEŚ INFORMACJE
SPRZEDAM
STRONKI FAJNYCH LUDZI Z CHWAŁOWIC I OKOLIC
RSS
środa, 07 lipca 2010
ŻYWIOŁ ZAATAKOWAŁ.....powódz
ŻYWIOŁ ZAATAKOWAŁ.....powódz


Od przeszło 150 lat nasz region, jak i prawie cały kraj, nie przeżył czegoś takiego. Dramat, koszmar, tragedia – te słowa w podczas majowej i czerwcowej powodzi były najczęściej na ustach ludzi. Setki domów zatopionych po czubki dachów, zalane zakłady, kościoły, cmentarze, drogi. Żywioł zebrał straszliwe żniwo. Wraz ze spadkiem wód wyłonił się ogrom zniszczeń, na naprawę których będzie potrzeba sporo czasu i pieniędzy. 
    Wyjątkowo obfite, długotrwałe, ale i okresowe lecz ulewne opady deszczu o dużym zasięgu były przyczyną katastrofalnego wezbrania stanu wód rzek. Nawet maleńkie strumyki zamieniały się wówczas w rwące rzeki.
    Zjawisko naturalne, z którym mieliśmy do czynienia, określane jest jako powódź opadowa. W Polsce powodzie tego typu zdarzają się głównie wiosną i latem i przede wszystkim na południu, na obszarach górskich i bliskich górom. Ciągłe i intensywne opady powodują, że ziemia nie chłonie wody, tym bardziej, że wcześniej przyjęła jej dużo po roztopach wielkich mas śniegu po okresie zimowym. Nadmiar wody spływa do najbliższych kanałów, strumieni i koryt rzek. W ten sposób niewielkie potoki i dopływy zmieniają się w żywioł, który niszczy na swojej drodze wszystko. A ponieważ potoków i małych dopływów ani się nie reguluje, ani nie obudowuje wałami, mogą one swobodnie wylewać. Jeśli jednak opady utrzymują się, tak zwane kulminacyjne fale powodziowe na dużych rzekach mogą stworzyć ogromne zagrożenie, jak miało to miejsce w 1997r.,2001r. oraz ostatnio.
    Zmiany klimatyczne, w tym przede wszystkim wzrost temperatury całego ziemskiego klimatu, wywołują anomalie pogodowe niegdyś zdarzające się rzadko. Dziś anomalie, czyli wielkie burze, ponadprzeciętne opady, huragany w zasadzie stają się normą. Także w naszej szerokości geograficznej. Trudno je przewidzieć, jeszcze trudniej się przed nimi bronić. Dlatego właściwie powinniśmy się niestety przyzwyczaić, że poważne zagrożenie powodzią będzie nas spotykać niemal każdego roku.
    Wielka woda łaskawie obeszła się z gminą Radomyśl nad Sanem. Nie znaczy to jednak, że było tu bezpiecznie i spokojnie. Największe zagrożenie wysokim stanem wód pochodził od przepływających przez teren gminy głównych rzek – Wisła i San. Ale i mniejsze rzeki były groźne i stwarzały realne zagrożenie wylania.
    Na rzece San w czasie przejścia kulminacyjnej fali powodziowej poziom wody w Radomyślu osiągnął krytyczny stan wynoszący 781 cm, przekraczający stan alarmowy o 161 cm, co daje obraz powagi sytuacji.
    Również na Wiśle utrzymywał się bardzo wysoki stan lustra wody. Tutaj spadek poziomu następował znacznie wolniej, gdyż Wisła była wspomagana dodatkowo wodą z jej dopływów m.in. Sanu.
    W związku z wzrostem stanu wody na rzekach i ogłoszeniem alarmu przeciwpowodziowego na terenie powiatu stalowowolskiego w dniu 17 maja odbyło się w urzędzie gminy w Radomyślu nad Sanem posiedzenie Gminnego Zespołu Reagowania Kryzysowego, w trakcie którego ustalono zakres działania i wskazano osoby odpowiedzialne za wykonanie poszczególnych zadań. Wprowadzono również stałe dyżury w urzędzie gminy.Przez cały czas występowania zagrożenia powodziowego obwałowania Sanu i Wisły i stan wody były monitorowane przez strażaków i mieszkańców. Będące pod kilkudniowym naporem wody rozmiękczone wały w niektórych miejscach zaczęły przeciekać. Aby nie doszło do najgorszego – przerwania wału, miejsca przesięków były na bieżąco zabezpieczane poprzez wyłożenie geowłókniny i przyłożenie worków z piaskiem. Przebicia wody wystąpiły w miejscowościach: Nowiny, Czekaj Pniowski, Dąbrówka. Obwałowanie przeciekało również w Chwałowicach i Witkowicach. Szybka interwencja służb zapobiegała katastrofie.
    Duże zagrożenie stworzył San w Woli Rzeczyckiej w miejscu gdzie wpada do niego rzeka Łukawica - w normalnych warunkach rzeczka niewielka i spokojna. Ze względu na brak obwałowań Sanu w tym miejscu na odcinku 80 m, istniało zagrożenie zalania hektarów pól uprawnych i oddalonych o kilkaset metrów od rzeki gospodarstw. Wysiłek pracujących przy umocnieniach strażaków i miejscowej ludności nie poszedł na marne. Zapora z worków z piaskiem zapobiegła wylaniu rzeki.
    Stan wody Łukawicy był monitorowany również przez strażaków w Rzeczycy Okrągłej i Rzeczycy Długiej, gdzie także istniało zagrożenie powodziowe.
    Drugi atak żywiołu nastąpił na początku czerwca. Fala powodziowa na Sanie i Wiśle była zbliżona do tej z miesiąca maja, co przy przesiąkniętych wałach przez powódź sprzed dwóch tygodni, wymagało dużego wysiłku, aby zapewnić ich utrzymanie. Był to prawdziwy test wytrzymałości dla wałów. Obwałowania przeciekały w coraz to nowych miejscach, ale udało się je uchronić. Rozpoczęcie akcji przeciwpowodziowej poprzedziło w dniu 04.06.2010r. posiedzenie Gminnego Zespołu Reagowania Kryzysowego nakreślające kierunki i zakres działania. Ponownie wprowadzono całodobowe dyżury w urzędzie gminy. Działania podjęte przez służby ratownicze polegały na patrolowaniu wałów Wisły i Sanu oraz doraźnym zabezpieczaniu przesięków poprzez rozkładanie geowłókniny i worków z piaskiem. Największe zagrożenie z racji licznych przesięków wystąpiło w Chwałowicach oraz Witkowicach i Dąbrówce, gdzie dodatkowo na kilku odcinkach dokonano podwyższenia korony wałów, ze względu na ryzyko przelania się wody przez szczyt obwałowania.
    Ponadnormatywny, utrzymujący się przez dłuższy czas poziom wody rzek w dwóch okresach, był również przyczyną lokalnego wystąpienia nadmiernej filtracji wody pod stopą wałów. Ilość napływającej wody była na tyle duża, że spowodowała liczne podtopienia upraw rolnych. Szkody powstałe w rolnictwie i infrastrukturze technicznej gminy będą oszacowane przez komisje powołane przez Wójta Gminy w drodze zarządzenia.
    W działaniach przeciwpowodziowych prowadzonych na terenie gminy w drugiej połowie maja ogółem zużyto 110 tyś worków, 3000 m2 geowłókniny, 814 m3 piasku, 1600 szt. pochodni. Wykorzystany potencjał sprzętowy i ilość zużytych materiałów na ochronę ludzi i ich dobytku przed powodzią świadczy wymownie o rozmiarze akcji.
    Gmina Radomyśl nad Sanem wyszła z powodzi obronną ręką. Nie stałoby się tak gdyby nie duże poświęcenie i ofiarność strażaków ochotników z jednostek z naszego terenu i gmin sąsiednich w obronie wałów. Niewątpliwie olbrzymiego wsparcia dla służb strażackich udzieliła ludność cywilna, która spontanicznie angażowała się w działaniach przeciwpowodziowych. Duży wpływ na taki pozytywny dla nas obrót sprawy miała również przeprowadzona w ostatnich latach modernizacja wałów przeciwpowodziowych.















fot. T. Połomski
(zdjęcia z lotu ptaka - arch. UG w Radomyślu nad Sanem)

material ze strony www.radomysl.pl

09:13, yuastinap
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 kwietnia 2010
103 LATA .....



15 kwietnia 2009 roku mieszkająca w Antoniowie Pani Maria Grabowska, emerytowana nauczycielka, obchodziła 103 urodziny. Tym samym stała się najstarszą mieszkanką naszej gminy. Całe Jej życie, w tym zawodowe, cechowało umiłowanie Ojczyzny, patriotyzm, uczciwość na każdym kroku, rzetelność, sumienność, obowiązkowość. Czasy jej młodości nie były łatwe. Urodziła się 15 kwietnia 1907 roku w Machowie, przygotowanie zawodowe zdobywała na kursach nauczycielskich, by z wielkim zapałem rozpocząć później pracę z młodzieżą i pełnić funkcje kierownicze w szkołach. W latach przedwojennych przyczyniła się do oświecenia i zintegrowania środowiska w szkole w Pawłowicach, organizując tam kursy wieczorowe dla młodzieży. Na podkreślenie zasługuje organizowanie przez Nią tajnego nauczania podczas okupacji hitlerowskiej, a po wojnie prowadziła wytężoną pracę pedagoga, bibliotekarza, organizatora życia kulturalnego dla dzieci i młodzieży. W tym czasie zorganizowała Koło Nauczycieli Tajnego Nauczania przy Zarządzie Sekcji Emerytów Oddziału Warszawa Śródmieście. W tym trudnym okresie, wbrew wszystkiemu, realizowała piękne cele, kierując się prawymi intencjami. Wśród odznaczeń, którymi Ją uhonorowano, warto wymienić Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Medal Komisji Edukacji Narodowej, które dowodzą, jak wysoko docenione zostały dokonania dostojnej Jubilatki. W trakcie pracy zawodowej darzyła ogromnym szacunkiem uczniów, podkreślając ich ważność w szkole jako najwyższą wartość. Z ogromnym szacunkiem odwoływała się do rodziców i rodzin uczniów jako podstawy wychowania wartościowego człowieka. Do dnia dzisiejszego emanuje od Niej ciepło, radość i dobroć. 
    Pani Maria wciąż spogląda w stronę młodych pokoleń, życzy im by żyli prawdą i pracowali na swoją przyszłość, kochali książki i rozwijali się i cenili to co wartościowe. Stała się autorytetem i przykładem do naśladowania dla wszystkich Polaków: dzieci, młodzieży i dorosłych. Taki wzór potrzebny jest zwłaszcza teraz, w czasach różnorakich zawirowań, gdy zło miesza się z dobrem, prawda z kłamstwem, a ludzie nie potrafią się odnaleźć we współczesnym świecie.
    Z racji ukończenia tak szacownego wieku – 103 urodzin, dostojną Jubilatkę odwiedzili Wójt Gminy Jan Pyrkosz oraz Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Agata Wydra. Wręczając Pani Marii kwiaty i upominek w postaci albumu „Radomyskie Zasanie” złożyli Jej życzenia jeszcze wielu lat w dobrym zdrowiu, sił, optymizmu oraz wszelkiej pomyślności w życiu osobistym.






INF.... WWW.RADOMYSL.PL
20:32, yuastinap
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47